Mówiąc szczerze jestem jako sympatyk PO bardzo zadowolony z wyników tegorocznych wyborów. Z drugiej strony coraz bardziej irytuje mnie fikcyjność demokracji i wyborów w Polsce. Dlatego pozwalam sobie podsumować całe te wybory i całą tę demokrację moim osobistym protestem wyborczym.

Jest to pewnie pisanie "na Bedryczów" i działanie beznadziejne, ale czuję, że muszę dla porządku podsumować moje przemyślenia w tym względzie i mimo mojej niechęci do pisania je właśnie spisać. Zresztą są one spisane już od kilku tygodni.

Dlatego formułuję ten symboliczny protest wyborczy. Jednak nie jest on tylko symboliczno-publicystyczny. Dla porządku wyślę go zapewne jutro również przez E-Mail i być może przez pocztę do Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej, chociaż będzie on z pewnością z powodów formalnych odrzucony.

Reszta jak w proteście.


 
Europa Centralna, 18 pażdziernik, 2011
 
Sąd Najwyższy
Pl. Krasińskich 2/4/6
00-951 Warszawa 41
Protest wyborczy
 
Wysoki Sądzie,
niniejszym pragnę złożyć stanowczy protest przeciwko przebiegowi wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wraz z prośbą o unieważnienie tych wyborów z powodu niezgodności Ordynacji Wyborczej do Sejmu z porządkiem konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej oraz jej niezgodności z elementarnymi zasadami demokracji i zasadami demokratycznego państwa prawnego. W szczególności protestuję przeciwko:
·        Pozbawieniu przez Ordynację Wyborczą do Sejmu biernego prawa wyborczego zarówno mnie osobiście, jak i wszystkich obywateli niezrzeszonych w organizacjach społeczno-politycznych lub zrzeszonych w organizacjach społeczno-politycznych na poziomie lokalnym.
·        Niedostatecznej jakości prawnej Ordynacji Wyborczej prowadzącej do istotnych nieprawidłowości w przebiegu procesu wyborczego w stopniu wpływającym na wyniki tychże wyborów.
Pragnę również zaprotestować przeciwko przeprowadzeniu wyborów parlamentarnych w warunkach niedostatecznego prawnego uregulowania działalności partii politycznych, które wykorzystując nieokreśloność prawa łamią bezkarnie konstytucyjny nakaz działania metodami demokratycznymi.
Uzasadnienie
Bierne prawo wyborcze obywateli niezrzeszonych w organizacjach społeczno-politycznych (1)
Jednym z fundamentów demokracji parlamentarnej jest bierne prawo wyborcze, czyli prawo każdego obywatela do wystawiania własnej kandydatury w wyborach do organów przedstawicielskich państwa. Prawo to ma moim zdaniem charakter osobisty i jednostkowy, i jest ono gwarantowane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Art. 99.1).
Niestety, Ordynacja Wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej odbiera bierne prawo wyborcze wszystkim obywatelom niezrzeszonym w partiach politycznych lub w innych organizacjach o charakterze społeczno-politycznym nakazując rejestrację kandydatów na posłów do Sejmu wyłącznie poprzez kolegialne listy wyborcze, które mogą być wystawiane jedynie przez partie polityczne i zrzeszenia polityczne kandydatów występujących pod wspólnym politycznym szyldem.
Kolegialne listy wyborcze cechują się między innymi:
·        dolnymi i górnymi limitami ilości wystawianych na nich kandydatów,  
·        obowiązkowymi parytetami płciowymi,
·        obligatoryjnym powstaniem komitetów wyborczych zgłaszających listę i działających pod unikalną nazwą własną.
Konstrukcja list wyborczych uniemożliwia zatem w sposób ewidentny obywatelom politycznie niezależnym wystawienie własnych kandydatur w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i korzystanie z biernego prawa wyborczego w wymiarze osobistym i indywidualnym.
Obywatel, który pragnie kandydować i reprezentować wyborców danego okręgu wyborczego osobiście, pod własnym nazwiskiem i na własną, niedzieloną z nikim innym odpowiedzialność jest przez Ordynację Wyborczą pozbawiony możliwości korzystania ze swych podstawowych obywatelskich praw poprzez odbieranie mu realnej możliwość zgłoszenia i rejestracji własnej kandydatury w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Jest on zatem wykluczony z udziału w wyborach do najwyższego ciała ustawodawczego otrzymując status obywatela podrzędnej kategorii. Stanowi to tym samym bardzo poważne naruszenie Art. 32.2 Konstytucji zakazującego dyskryminowania obywateli polskich w życiu publicznym z jakiejkolwiek przyczyny.
Trudno znaleźć jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie logiczne lub prawne o randze konstytucyjnej dla ograniczania biernego prawa wyborczego przymusem przynależności do partii politycznych lub innych związków obywateli o charakterze politycznym. Taka przynależność powinna być dobrowolna, może być nawet przez system polityczny preferowana i wspierana, ale nigdy nie może być przymusowa i prawa publiczne obywateli warunkująca.
Twierdzi się, że konstrukcja i obligatoryjność list partyjnych w wyborach do Sejmu wynika z proporcjonalnego modelu wyborów do Sejmu. Trudno się z takim argumentem zgodzić. Wiele państw o dojrzałej kulturze prawnej, których systemy polityczne preferują silne partie polityczne w proporcjonalnym systemie wyborczym, znajdują rozwiązania, które godzą te systemy z szacunkiem i respektowaniem podstawowych praw obywatelskich w tym biernego prawa wyborczego w wymiarze indywidualnym. Przykładem jest choćby nasz zachodni sąsiad.
Ustawodawca jest zobowiązany stworzyć w ordynacji proporcjonalnej takie mechanizmy wyborcze (na przykład poprzez dopuszczenie jednoosobowych list kandydatów lub stworzenie „urzędowej” bezimiennej i nielimitowanej listy dla kandydatów niezależnych), które umożliwiają partycypację w wyborach zarówno organizacjom społeczno-politycznym jak i kandydatom indywidualnym uwzględniając tych ostatnich w proporcjonalnym podziale mandatów w danym okręgu wyborczym. Formalne wyłączenie kandydatów niezależnych z procesu wyborczego oraz z proporcjonalnego rozdziału mandatów w okręgach wyborczych należy traktować jako istotne złamanie zasady proporcjonalności wyborów do Sejmu ustalonej w art. 96.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Ja, obywatel polski, mający ukończone 21 lat oraz dysponując prawem wybierania rozważając jako obywatel niezależny wystawienie w tegorocznych wyborach własnej kandydatury do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zostałem osobiście dotknięty i poszkodowany odebraniem moich podstawowych, konstytucyjnych praw obywatelskich przez obowiązujący aktualnie Kodeks Wyborczy. I niniejszym stanowczo przeciw temu protestuję. Ordynacja Wyborcza ogranicza w tych prawach pryncypialnie wszystkich niezrzeszonych obywateli. Fakt ten powoduje, że wyniki wyborów do Sejmu są u podstaw wypaczone, a akt wyborczy w całości pozbawiony jest konstytucyjnej i demokratycznej legitymizacji.
 
Bierne prawo wyborcze obywateli zrzeszonych w organizacjach społeczno-politycznych na poziomie lokalnym (2)
Innym istotnym fundamentem demokracji parlamentarnej jest możliwość wybierania w sposób wolny i autonomiczny przez wyborców danego okręgu wyborczego własnych przedstawicieli do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, którzy reprezentują ich i ich okręgi wyborcze w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej. Kandydaci ci mogą być przedstawicielami niezależnymi, przedstawicielami wystawianymi przez organizacje lokalne lub też przedstawicielami wystawianymi przez ogólnopolskie stowarzyszenia i partie polityczne. Wybór ten nie powinien być w żaden sposób przez przepisy prawa i podmioty trzecie ograniczany.
Tymczasem polska Ordynacja Wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sposób ewidentny taki wolny wybór uniemożliwia zawężając w praktyce możliwość wyboru tylko do ogólnopolskich stowarzyszeń i partii politycznych. Ograniczenie to wynika z wadliwego zastosowania progów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Ustawodawca w sposób niekonsekwentny i pozorny uznał wprawdzie podmiotowość okręgów wyborczych i wyborców w nich zamieszkujących, co wynika:
·        z samego faktu istnienia 41 odrębnych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu RP,
·        wymogu zebrania 5.000 podpisów wspierających listy wyborcze pochodzących tylko i wyłącznie z danego okręgu wyborczego,
·        zasadniczej dopuszczalności tworzenia komitetów wyborczych o charakterze lokalnym jak również
·        proporcjonalnego podziału mandatów poselskich w obrębie poszczególnych okręgów wyborczych.
Z drugiej jednak strony ustawodawca za jednym zamachem pozbawił te okręgi oraz zamieszkujących je wyborców rzeczywistej podmiotowości poprzez zastosowanie 5% progu wyborczego w skali całego kraju co automatycznie wyklucza z podziału mandatów inicjatywy polityczne o charakterze lokalnym.
W ten sposób okręgi wyborcze:
 
1.    Legnica                Powiaty: bolesławiecki, głogowski, jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, legnicki, lubański, lubiński, lwówecki, polkowicki, zgorzelecki, złotoryjski. Miasta na prawach powiatu: Jelenia Góra, Legnica
805.392 wyborców czyli 2,63% w skali całego kraju.
2.    Wałbrzych          Powiaty: dzierżoniowski, kłodzki, świdnicki, wałbrzyski, ząbkowicki
558.795 wyborców czyli 1,83% w skali całego kraju.
3.    Wrocław             Powiaty: górowski, milicki, oleśnicki, oławski, strzeliński, średzki, trzebnicki, wołowski, wrocławski. Miasto na prawach powiatu: Wrocław
972.882 wyborców czyli 3,18% w skali całego kraju.
4.    Bydgoszcz          Powiaty: bydgoski, inowrocławski, mogileński, nakielski, sępoleński, świecki, tucholski, żniński. Miasto na prawach powiatu: Bydgoszcz
809.615 wyborców czyli 2,65% w skali całego kraju.
5.    Toruń                   Powiaty: aleksandrowski, brodnicki, chełmiński, golubsko-dobrzyński, grudziądzki, lipnowski, radziejowski, rypiński, toruński, wąbrzeski, włocławski. Miasta na prawach powiatu: Grudziądz, Toruń, Włocławek
839.059 wyborców czyli 2,74% w skali całego kraju.
6.    Lublin                   Powiaty: janowski, kraśnicki, lubartowski, lubelski, łęczyński, łukowski, opolski, puławski, rycki, świdnicki. Miasto na prawach powiatu: Lublin
969.221 wyborców czyli 3,17% w skali całego kraju.
7.    Chełm                  Powiaty: bialski, biłgorajski, chełmski, hrubieszowski, krasnostawski, parczewski, radzyński, tomaszowski, włodawski, zamojski. Miasta na prawach powiatu: Biała Podlaska, Chełm, Zamość
785.352 wyborców czyli 2,57% w skali całego kraju.
8.    Zielona Góra     Województwo lubuskie
809.309 wyborców czyli 2,64% w skali całego kraju.
9.    Łódź                      Powiaty: brzeziński, łódzki wschodni. Miasto na prawach powiatu: Łódź
670.359 wyborców czyli 2,19% w skali całego kraju.
10.Piotrków Trybunalski                                                                                    Powiaty: bełchatowski, opoczyński, piotrkowski, radomszczański, rawski, skierniewicki, tomaszowski. Miasta na prawach powiatu: Piotrków Trybunalski, Skierniewice
595.197 wyborców czyli 1,94% w skali całego kraju.
11.Sieradz                Powiaty: kutnowski, łaski, łęczycki, łowicki, pabianicki, pajęczański, poddębicki, sieradzki, wieluński, wieruszowski, zduńskowolski, zgierski
794.512 wyborców czyli 2,60% w skali całego kraju.
12.Kraków I             Powiaty: chrzanowski, myślenicki, oświęcimski, suski, wadowicki
513.750 wyborców czyli 1,68% w skali całego kraju.
13.Kraków II            Powiaty: krakowski, miechowski , olkuski. Miasto na prawach powiatu: Kraków
924.099 wyborców czyli 3,02% w skali całego kraju.
14.Nowy Sącz         Powiaty: gorlicki, limanowski, nowosądecki, nowotarski, tatrzański. Miasto na prawach powiatu: Nowy Sącz
604.324 wyborców czyli 1,97% w skali całego kraju.
15.Tarnów                Powiaty: bocheński, brzeski, dąbrowski, proszowicki, tarnowski, wielicki. Miasto na prawach powiatu: Tarnów
570.654 wyborców czyli 1,86% w skali całego kraju.
16.Płock                    Powiaty: ciechanowski, gostyniński, mławski, płocki, płoński, przasnyski, sierpecki, sochaczewski, żuromiński, żyrardowski. Miasto na prawach powiatu: Płock
675.978 wyborców czyli 2,21% w skali całego kraju.
17.Radom                 Powiaty: białobrzeski, grójecki, kozienicki, lipski, przysuski, radomski, szydłowiecki, zwoleński. Miasto na prawach powiatu: Radom
582.138 wyborców czyli 1,90% w skali całego kraju.
18.Siedlce                 Powiaty: garwoliński, łosicki, makowski, miński, ostrołęcki, ostrowski, pułtuski, siedlecki, sokołowski, węgrowski, wyszkowski. Miasta na prawach powiatu: Ostrołęka, Siedlce
761.209 wyborców czyli 2,49% w skali całego kraju.
19.Warszawa I -. Miasto na prawach powiatu: Warszawa (oraz obwody głosowania za granicą)
1.335.476 wyborców czyli 4,36% w skali całego kraju.
20.Warszawa II       Powiaty: grodziski, legionowski, nowodworski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, warszawski zachodni, wołomiński
794.935 wyborców czyli 2,60% w skali całego kraju.
21.Opole                   Województwo opolskie
827.152 wyborców czyli 2,70% w skali całego kraju.
22.Krosno                 Powiaty: bieszczadzki, brzozowski, jarosławski, jasielski, krośnieński, leski, lubaczowski, przemyski, przeworski, sanocki. Miasta na prawach powiatu: Krosno, Przemyśl
713.360 wyborców czyli 2,33% w skali całego kraju.
23.Rzeszów             Powiaty: dębicki, kolbuszowski, leżajski, łańcucki, mielecki, niżański, ropczycko-sędziszowski, rzeszowski, stalowowolski, strzyżowski, tarnobrzeski. Miasta na prawach powiatu: Rzeszów, Tarnobrzeg
984.644 wyborców czyli 3,22% w skali całego kraju.
24.Białystok             Województwo podlaskie
963.042 wyborców czyli 3,15% w skali całego kraju.
25.Gdańsk                Powiaty: gdański, kwidzyński, malborski, nowodworski, starogardzki, sztumski, tczewski. Miasta na prawach powiatu: Gdańsk, Sopot (oraz obwody głosowania na polskich statkach morskich)
827.398 wyborców czyli 2,70% w skali całego kraju.
26.Gdynia                 Powiaty: bytowski, chojnicki, człuchowski, kartuski, kościerski, lęborski, pucki, słupski, wejherowski. Miasta na prawach powiatu: Gdynia, Słupsk (oraz obwody głosowania na polskich statkach morskich)
929.897 wyborców czyli 3,04% w skali całego kraju.
27.Bielsko-Biała     Powiaty: bielski, cieszyński, pszczyński, żywiecki. Miasto na prawach powiatu: Bielsko-Biała
610.606 wyborców czyli 1,99% w skali całego kraju.
28.Częstochowa    Powiaty: częstochowski, kłobucki, lubliniecki, myszkowski. Miasto na prawach powiatu: Częstochowa
495.741 wyborców czyli 1,62% w skali całego kraju.
29.Gliwice                Powiaty: gliwicki, tarnogórski. Miasta na prawach powiatu: Bytom, Gliwice, Zabrze
637.956 wyborców czyli 2,08% w skali całego kraju.
30.Rybnik                 Powiaty: mikołowski, raciborski, rybnicki, wodzisławski. Miasta na prawach powiatu: Jastrzębie-Zdrój, Rybnik, Żory
584.974 wyborców czyli 1,91% w skali całego kraju.
31.Katowice            Powiaty: bieruńsko-lędziński. Miasta na prawach powiatu: Chorzów, Katowice, Mysłowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Tychy
812.767 wyborców czyli 2,66% w skali całego kraju.
32.Sosnowiec         Powiaty: będziński, zawierciański. Miasta na prawach powiatu: Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Sosnowiec
589.556 wyborców czyli 1,93% w skali całego kraju.
33.Kielce                   Województwo świętokrzyskie
1.047.069 wyborców czyli 3,42% w skali całego kraju.
34.Elbląg                   Powiaty: bartoszycki, braniewski, działdowski, elbląski, iławski, lidzbarski, nowomiejski, ostródzki. Miasto na prawach powiatu: Elbląg
509.627 wyborców czyli 1,66% w skali całego kraju.
35.Olsztyn                Powiaty: ełcki, giżycki, gołdapski, kętrzyński, mrągowski, nidzicki, olecki, olsztyński, piski, szczycieński, węgorzewski. Miasto na prawach powiatu: Olsztyn
639.707 wyborców czyli 2,09% w skali całego kraju.
36.Kalisz                    Powiaty: gostyński, jarociński, kaliski, kępiński, kościański, krotoszyński, leszczyński, ostrowski, ostrzeszowski, pleszewski, rawicki. Miasta na prawach powiatu: Kalisz, Leszno
798.093 wyborców czyli 2,61% w skali całego kraju.
37.Konin                   Powiaty: gnieźnieński, kolski, koniński, słupecki, średzki, śremski, turecki, wrzesiński. Miasto na prawach powiatu: Konin
615.671 wyborców czyli 2,01% w skali całego kraju.
38.Piła                        Powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, grodziski, międzychodzki, nowotomyski, obornicki, pilski, szamotulski, wągrowiecki, wolsztyński, złotowski
609.645 wyborców czyli 1,99% w skali całego kraju.
39.Poznań                Powiat: poznański. Miasto na prawach powiatu: Poznań
682.115 wyborców czyli 2,23% w skali całego kraju.
40.Koszalin               Powiaty: białogardzki, choszczeński, drawski, kołobrzeski, koszaliński, sławieński, szczecinecki, świdwiński, wałecki. Miasto na prawach powiatu: Koszalin
520.068 wyborców czyli 1,70% w skali całego kraju.
41.Szczecin              Powiaty: goleniowski, gryficki, gryfiński, kamieński, łobeski, myśliborski, policki, pyrzycki, stargardzki. Miasta na prawach powiatu: Szczecin, Świnoujście (oraz obwody głosowania na polskich statkach morskich)
837.487 wyborców czyli 2,74% w skali całego kraju.
a zatem wszystkie okręgi wyborcze w kraju i zamieszkujący je wyborcy są pozbawieni możliwości realnego, autonomicznego i wolnego wyboru własnych przedstawicieli do Sejmu Rzeczypospolitej będąc w tym wyborze ograniczeni do wyboru tylko i wyłącznie kandydatów z list wystawianych przez  ogólnopolskie lub w przybliżeniu ogólnopolskie Komitety Wyborcze. Albowiem tylko takie mają realną szansę na przekroczenie 5% progu wyborczego w skali całego kraju. Lokalne inicjatywy wyborcze cieszące się dużym czy nawet pełnym poparciem wyborców (w przypadku idealnym choćby i stuprocentowym poparciem wyborców) nie mają najmniejszych szans przekroczenia tak wyznaczonych progów. Okoliczność ta w sposób oczywisty i niedopuszczalny ogranicza swobodę realnego wyboru własnych przedstawicieli wyborcom wszystkich 41 okręgów wyborczych.
Ograniczenie to jest moim zdaniem nieuzasadnione żadnymi wartościami i nakazami o charakterze konstytucyjnym oraz jest przejawem dyskryminacji w procesie wyborczym lokalnych podmiotów politycznych jak również wyborców pragnących głosować na przedstawicieli inicjatyw lokalnych niezależnych od ogólnopolskich partii.
Wprowadzenie 5% progu wyborczego przez ustawodawcę wynikało z dwóch intencji i wartości. Pierwsza to przeciwdziałanie politycznemu rozdrobnieniu Sejmu i zwiększenie jego operatywności. Druga  to preferowanie przez państwo dobrze zorganizowanych i merytorycznie działających ogólnopolskich partii politycznych. Obie wartości są godne uznania i poparcia, i jako takie są zapewne zgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak są one z pewnością podrzędne względem elementarnych zasad demokracji i podstawowych praw obywatelskich, i nie mogą stać z nimi w sprzeczności. Niestety aktualny sposób realizacji tych celów stoi z tymi zasadami w wyraźnej sprzeczności ograniczając podstawowe prawa wyborcze obywateli i nadając quasi monopol wyborczy ogólnopolskim organizacjom politycznym.
Wadliwość ustalonego w Kodeksie Wyborczym progu wyborczego polega na tym, że kryterium progu w skali kraju stosuje się do wszystkich podmiotów wyborczych a nie – co nakazywałaby logika – tylko wobec podmiotów wystawiających listy ogólnokrajowe. Wobec inicjatyw o charakterze lokalnym i indywidualnym – jeśli już - powinno się stosować inne kryteria progowe, takie na przykład, jak progi w skali pojedynczego okręgu wyborczego. W państwach o większej kulturze demokratycznej i prawnej (np. w Niemczech lub w Turcji, gdzie również obowiązują ordynacje proporcjonalne) wyraźnie się te różne podmioty rozgranicza i stosuje się wobec nich zróżnicowane kryteria, które z jednej strony przeciwdziałają efektom rozdrobnienia parlamentów a z drugiej strony gwarantują jednak zachowanie podstawowych praw wyborczych obywatelom tych państw. Polski ustawodawca nie przewidział tej możliwości i w sposób zasadniczy zlikwidował możliwość wybierania przedstawicieli do polskiego Sejmu spoza ogólnokrajowych partii politycznych. Jest to moim zdaniem sytuacja sprzeczna z porządkiem konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej, albowiem nie jest mi znany żaden konstytucyjny zapis nadający ogólnopolskim stowarzyszeniom i partiom politycznym szczególny status „roli przewodniej” w państwie i prawo wyłączności reprezentowania Narodu na wzór niesławnego ustroju Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Z kolei, idea wpierania ogólnopolskich organizacji politycznych nie może polegać na tym, iż nadaje się tymże organizacjom monopol wyborczy poprzez „likwidację konkurencji” w postaci odpodmiotowienia i pozbawienia praw wyborczych podmiotów od nich niezależnych. Realizacja tego celu ma sens i konstruktywną funkcję tylko wtedy , gdy ogólnopolskie partie polityczne dzięki przyznawanym finansowym środkom, przywilejom w dostępie do mediów publicznych oraz innym ułatwieniom formalno-prawnym rozwijają twórczo pracę programowo-merytoryczną na poziomie centralnym i lokalnym tworząc dla wyborcy „wartości dodane” w postaci oferty skuteczniejszych i wartościowszych rozwiązań oraz prezentowania bardziej wartościowych, kompetentnych, godnych zaufania i przygotowanych merytorycznie-programowo ludzi jako kandydatów do organów przedstawicielskich w państwie. Partie działające w taki właśnie sposób, posiadające przy tym przewagę finansową i medialną powinny być, i zwykle są atrakcyjniejsze dla wyborcy niż lokalne i indywidulane inicjatywy polityczne. Natomiast pryncypialne wykluczenie inicjatyw lokalnych i indywidualnych z procesu wyborczego i mechanizmów konkurencji politycznej – a to ma właśnie miejsce w Polsce – pozbawia ten model wszelkiego sensu, zwalniając w praktyce partie polityczne z konieczności konstruktywnej pracy merytorycznej i codzienną dbałość o interesy wyborców. Wszystkie środki finansowe oraz przywileje przyznawane partiom tracą w tych okolicznościach swój sens i są z punktu widzenia realizacji tejże wartości (wspierania dobrze zorganizowanych i merytorycznych organizacji politycznych) marnowane, żeby nie powiedzieć „defraudowane”.
System wykluczający z góry konkurencję dla ogólnopolskich organizacji politycznych jest w mojej ocenie nie tylko niekonstytucyjny, ale również skrajnie patologiczny prowadząc do degeneracji i demoralizacji partii politycznych, czego w naszym kraju na co dzień w sposób oczywisty doświadczamy.
Pozaprawny, antykonstytucyjny i niedemokratyczny charakter działalności partii politycznych w Polsce (3)
Poruszany w tym punkcie protestu aspekt nie jest związany bezpośrednio z samą procedurą wyborów, ale nie może być pominięty w kontekście całego systemu wyborczego oraz okoliczności poruszanych w pierwszym i drugim punkcie mojego protestu wyborczego.
Różne kraje wykształciły różne modele funkcjonowania partii politycznych. Na przykład w krajach anglosaskich preferuje się częściej model braku większych regulacji dotyczących partii politycznych. Ich działalność regulują tradycje i ogólne rozwiązania prawne. Inne kraje demokratyczne, z różnych powodów, wymagają od partii politycznych przestrzegania podstawowych kanonów zachowań demokratycznych. Do takich krajów należy również Polska, w której twórcy Konstytucji postanowili w Art. 11.1 co następuje: „Rzeczypospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych. Partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa.”
W Polsce mamy zatem normę konstytucyjną nakazującą partiom działanie metodami demokratycznymi.
Pobieżna choćby obserwacja działalności partii politycznych w Polsce wzbudza wiele wątpliwości co do przestrzegania przez nie konstytucyjnego nakazu stosowania metod demokratycznych w kształtowaniu polityki państwa.
Problem polega jednak na tym, że kształtowanie polityki państwa metodami demokratycznymi nie jest prawnie weryfikowalne, albowiem metody demokratyczne nie są według mojej wiedzy nigdzie konkretnie w systemie prawnym zdefiniowane.
Mamy tutaj zatem do czynienia z sytuacją nieznośną z punktu widzenia państwa prawa, zasady zaufania obywateli wobec państwa oraz konstytucjonalności prawa, którą w kręgach prawniczych nazywa się bodajże „nieokreślonością prawa”. Partie polityczne tę nieokreśloność prawa wykorzystują pozwalając sobie często na działania całkowicie sprzeczne z konstytucyjnym nakazem działania metodami demokratycznymi w ich potocznym rozumieniu.
W krajach o wysokiej kulturze prawnej wymagających od partii politycznych działalności o charakterze demokratycznym ustawodawca określa elementarny kodeks zachowań demokratycznych do których przestrzegania partie polityczne są zobligowane. Prawo polskie pozostawia pod tym względem całkowitą prawną pustkę.
Do przykładowych elementarnych zasad zachowań demokratycznych mógłbym zaliczyć na przykład takie jak:
·        Zasada otwartości – Partie polityczne nie mogą trwale ani tymczasowo zawieszać procedury przyjmowania nowych członków partii.
·        Zasada odpowiedzialności prawnej – Partie i ich terytorialne struktury pierwszego stopnia posiadają osobowość prawną i mogą pod własną nazwą być pozywane jak i pozywać przed polskimi sądami.
·        Zasada ochrony – Członek partii może być z niej usunięty tylko z powodów rażącego naruszenia statutu partii i tylko w formie pisemnej będącej wynikiem procedury przeprowadzanej przez specjalne organy dyscyplinarne lub arbitrażowe gwarantujące elementarne zasady obiektywnego osądu takie jak dwuinstancyjność procedury, bezstronność organów orzekających, niezależność od władz partyjnych i prawa do rzetelnej obrony. Adekwatne prawo ochrony dotyczy również struktur terytorialnych partii.
·        Zasada oddolności i pomocniczości -  Organa partyjne wyższego rzędu nie mają mocy władczej nad organami niższego rzędu, lecz funkcję pomocniczą wobec nich, czyli wypełniają funkcje, które nie mogą być zrealizowane przez struktury niższego rzędu. Struktury terytorialne w sposób autonomiczny wybierają w wyborach tajnych własne przedstawicielstwa w organach partyjnych jak i w sposób ostateczny i autonomiczny określają swoich reprezentantów w organach przedstawicielskich państwa. Partie mogą określać ogólne zasady i kryteria wyznaczania kandydatów do organów przedstawicielskich, jednak osobowe decyzje należą ostatecznie do najmniejszych struktur terytorialnych obejmujących w całości terytoria przedstawicielskie (na przykład okręgi wyborcze do Sejmu i do Senatu)
·        Zasada jawności - Zakazana jest wszelka działalność partii politycznych o charakterze tajnym lub poufnym z wyjątkiem przypadków określonych przepisami prawa. Struktury partii, liczba członków, decyzje partii, szczegółowa sprawozdawczość finansów partii oraz stowarzyszeń i fundacji związanych z partią jest informacją publiczną i musi być w sposób czytelny na bieżąco upubliczniana.
·        Zasada użyteczności publicznej partii politycznych – Partie w swojej działalności są zobowiązane kierować się interesem publicznym, dobrem instytucji publicznych oraz dbałością o merytoryczność debaty publicznej. Stosowanie manipulacji socjotechnicznych, insynuacji i oszczerstw w debacie publicznej jest zakazane i według odrębnych postanowień prawa z urzędu ścigane.
Podobne kryteria i zasady są w innych demokratycznych państwach stosowane i prawnie egzekwowane. W Polsce mamy w tym miejscu zupełną dowolność postępowania partii politycznych pod tym względem. Niedemokratyczność polskich partii politycznych wyraża się zjawiskami takimi jak:
·        Niektóre partie polityczne są niemal kalką partii autorytarnych z mrocznej przeszłości z obowiązującym kultem jednostki, absolutnym dławieniem wewnątrzpartyjnej dyskusji, eliminacją wszelkich przejawów opozycji czy polemiki wobec aktualnych władz.
·        Władze niektórych partii eliminują z życia politycznego „krnąbrnych” członków partii i własnych reprezentantów w sposób dowolny, bez żadnych ustalonych transparentnych zasad i bez prawa do rzetelnej procedury oraz do obrony (casus Marka Migalskiego lub Elżbiety Jakubiak z partii PiS)
·        Władze partii w sposób dowolny, według sobie tylko znanych kryteriów narzucają terenowym organizacjom partyjnym kandydatów na posłów i senatorów traktując własnych członków w strukturach terenowych skrajnie przedmiotowo i lekceważąco (casus Kluzik-Rostowska z partii PO)
·        Partie są często traktowane jak prywatna własność panujących w nich „wodzów, klik i spółdzielni” a nie jako instytucje dobra publicznego służące obywatelom do demokratycznego kształtowania i wyrażania ich woli politycznej.
·        Główne partie polityczne traktują państwo polskie i jego struktury niczym należny im „polityczny łup” oraz jako źródło lukratywnych etatów dla partyjnych działaczy w urzędach i przedsiębiorstwach państwowych. Poczucie bezkarności i stania ponad prawem posuwa partie polityczne do działań otwarcie kryminalnych, co szczególnie wyraźnie wyraża się w bezprawnym i chronicznym nadużywaniu władzy przez partie polityczne w mediach publicznych. Te nadużycia są udokumentowane tysiącami doniesień prasowych i wypowiedziami samych polityków a model takiego postępowania stał się niejako normą powszechnie przez wymiar sprawiedliwości i opinię publiczną tolerowaną. Media publiczne i instytucje je kontrolujące takie jak KRRiT, które ustawowo są zobligowane do zapewniania bezstronności i autonomii mediów publicznych w rzeczywistości pełnią rolę dystrybutora partyjnych wpływów w publicznych mediach i gwaranta dyspozycyjności tych mediów wobec aktualnych układów politycznych. I w najmniejszym stopniu tego nie ukrywają i się tego nie wstydzą.
·        Niektóre partie polityczne mimo setek milionów złotych otrzymywanych od państwa na działalność merytoryczną zakładają „ośrodki programowe” zwykle na parę tygodni przed wyborami, natomiast na co dzień zajmują się w sposób śladowy działalnością programowo-merytoryczną. W zamian za to aplikują społeczeństwu zestaw manipulacyjnych technik socjotechniczno-medialnych demonstrując bezprzykładną perfidię i nieodpowiedzialność za naród i państwo. Partie polityczne zamiast prowadzić odpowiedzialną i merytoryczną debatę publiczną sieją insynuacje, oszczerstwa i kłamstwa, napuszczają na siebie różne grupy społeczne, obrażają i poniżają całe grupy społeczeństwa („moherowe berety”, „ci co stoją tam gdzie kiedyś stało ZOMO”, ” zdrajcy”, „ruscy agenci” itp. epitety.) Partie cynicznie wzniecają w społeczeństwie wzajemną nienawiść i konflikty, które już w skrajnych przypadkach doprowadzały już do incydentów z ofiarami śmiertelnymi a w dłużej perspektywie wytwarzają stany psychospołeczne mogące doprowadzić do wojny domowej.
·        Partie mimo nakazu jawnej działalności działają w sposób bardzo nieprzejrzysty. Do niedostępnych dla opinii publicznej informacji należy choćby liczba członków aktywnie płacących składki w każdej partii. Podejrzewa się również partie o niewykazywanie w sprawozdaniach partyjnych majątków, które są ukrywane pod postacią majątków stowarzyszeń i fundacji związanych z partiami uniami personalnymi.
Cały ten obraz środowisk partyjnych oparty głównie na doniesieniach medialnych pozwala na stwierdzenie, że partie polityczne, oczywiście w większym lub mniejszym stopniu w poszczególnych przypadkach, działają w sposób wyraźnie sprzeczny z obowiązującym w Polsce porządkiem konstytucyjnym nakazującym partiom wpływanie na losy kraju metodami demokratycznymi. I tę okoliczność pozwalam sobie również uczynić przedmiotem mojego wyborczego protestu. Uważam, że ten aspekt działalności partii politycznych powinien być precyzyjniej uregulowany a partie notorycznie i w sposób rażący łamiące nakazy Konstytucji powinny być zdelegalizowane bądź do wyborów demokratycznych nie dopuszczane. A już w żadnym przypadku nie powinny być przez państwo współfinansowane.
Podsumowując punkt 1, 2 i 3 mojego protestu pragnę podkreślić, że system polityczny Polski jest w moim odczuciu systemem skrajnie patologicznym i w swej istocie niedemokratycznym. Patologie te wynikają głównie z powszechnego lekceważenia litery i ducha prawa, w tym również tych wyrażonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Naród Polski został praktycznie pozbawiony podmiotowości i możliwości sprawowania roli suwerena wobec polskiego państwa. Społeczeństwo polskie w skutek wadliwej, nieszanującej Konstytucji i podstawowych praw obywatelskich Ordynacji Wyborczej oraz niepełnego prawnego uregulowania działalności partii politycznych ma bardzo ograniczone możliwości wpływania na politykę polskiego państwa zarówno poprzez akt wyborczy (brak indywidualnych i lokalnych praw wyborczych) jak i poprzez unormowaną prawnie aktywność w ramach demokratycznie działających partii politycznych.
Wszystkie te okoliczności sprawiają, że Polska nie może być uznawana za kraj prawdziwie demokratyczny. Wybory do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wydają się być  nielegalne i nieważne w świetle obowiązującej w Rzeczypospolitej Polskiej Konstytucji oraz elementarnych zasad demokracji.
Niedostateczna jakość legislacyjna Ordynacji Wyborczej w Polsce (4)
Na zakończenie pragnę w sposób bardzo skrótowy uczynić przedmiotem mojego protestu wyborczego niedostateczną jakość obowiązującego w Polsce prawa wyborczego.
Ordynacja Wyborcza jest w systemie demokratycznym ustawą szczególną. Można umownie uznać, że Ordynacja Wyborcza jest drugą po Ustawie Konstytucyjnej Ustawą Zasadniczą. Precyzja, logika, przejrzystość, stabilność – to cechy, które każdy szanujący siebie i własne państwo obywatel ma prawo od ustawodawcy w tworzeniu prawa wymagać. Ordynacja Wyborcza jako ustawa określająca procedurę wyboru najwyższej władzy państwa wymagania te wielokrotnie wzmacnia. Tymczasem aktualna Ordynacja Wyborcza poprzez liczne niedoróbki, niejasne lub nielogiczne postanowienia tych wysokich wymagań wydaje się nie spełniać. 
Na stronach Państwowej Komisji Wyborczej znajduje się dokument „Kodeks Dobrej Praktyki w Sprawach Wyborczych. Wytyczne i Raport wyjaśniający” (http://i.pkw.gov.pl/g2/i/69/15/69153/Kodeks_Dobrej_Praktyki_w_Sprawach_Wyborczych.pdf). Nie jest to wprawdzie dokument, który prawnie bezpośrednio Polskę wiąże, ale już pobieżna lektura tego teksu wskazuje na dużą rozbieżność obowiązującej w Polsce Ordynacji Wyborczej z europejskimi zaleceniami stosowania dobrych praktyk przeprowadzania prawdziwie demokratycznych wyborów.
Już kwestie przedstawione w punkcie pierwszym i drugim mojego protestu aktualną Ordynację Wyborczą w świetle zasad państwa prawnego i polskiej Konstytucji dostatecznie dyskwalifikują.
Ale niejasności w ordynacji wyborczej jest dużo więcej. Trudno mi jest na przykład logicznie pojąć intencje ustawodawcy, który nakazuje niezwiązanym z partiami politycznymi lokalnym komitetom wyborczym zebranie na terenie całego kraju 1000 wspierających ich powstanie podpisów, po to, by te komitety następnie zobowiązać do zebrania wyłącznie wśród mieszkańców danego okręgu wyborczego 5000 podpisów wspierających wystawioną przez ten komitet listę wyborczą i na koniec stosuje wobec tej listy wyborczej „gilotynę” progu wyborczego w skali całego kraju.
Oto inne wybrane zarzuty wskazujące na niedostateczną jakość prawną aktualnego Kodeksu Wyborczego:
Dobre praktyki procesu wyborczego nakazują bardzo precyzyjne regulacje przebiegu procesu wyborczego. Tymczasem polska Ordynacja Wyborcza dopuszcza zbyt wiele dowolności w tym zakresie pozostawiając nadmiar władzy interpretacyjnej Komisjom Wyborczym. W aktualnych wyborach mieliśmy przynajmniej dwa przykłady poważnych zakłóceń procesu wyborczego w wyniku nieprecyzyjnych wykładni proceduralnych. I tak Komitet Wyborczy „Nowego Ekranu” nie został początkowo zarejestrowany z powodu zakwestionowania czytelności części podpisów. Po proteście wyborczym Komitet Nowego Ekranu został ponownie do wyborów dopuszczony z wątpliwym prawnie przedłużeniem terminu zbierania podpisów wbrew obowiązującemu kalendarzowi wyborczemu.
Z kolei Komitet Wyborczy Nowej Prawicy zarejestrował 21 Regionalnych Komitetów Wyborczych, ale w skutek opóźnień proceduralnych zawinionych prawdopodobnie przez komisje wyborcze oraz niejasnych regulacji proceduralnych został pozbawiony prawa wystawienia listy ogólnopolskiej.
Oba powyższe przypadki świadczą o niedopracowaniu regulacyjnym ordynacji wyborczej prowadzącej do znacznego wypaczania procedury wyborczej oraz naruszania równości szans podmiotów wyborczych.
Procedura gromadzenia podpisów wpierających komitety wyborcze nie ma charakteru porządkującego i organizacyjnego, a taki charakter byłby całkowicie uzasadniony, lecz wykazuje cechy środka zaporowego mającego na celu maksymalne utrudnienie obywatelom uczestnictwo w procedurze wyborczej i tym samym prawa wyborcze ograniczające. Trudno zrozumieć dlaczego obywatele brytyjscy czy niemieccy potrzebują dla przystąpienia do wyborów 10 lub 200 wspierających podpisów, lub wpłacenia kaucji będącej ułamkiem średniej płacy krajowej a polski obywatel potrzebuje aż 5000 podpisów, w przypadku inicjatyw bezpartyjnych nawet aż 6000 podpisów dla osiągnięcia tego samego celu i to w warunkach bardzo surowych ograniczeń czasowych. Zalecenia Dobrych Praktyk ‘komisji Weneckiej zakazują stosowania zaporowych praktyk zalecając niestosowanie zapór powyżej jednego procenta wszystkich wyborców. W Polsce przynajmniej w jednym przypadku łamie się tę zasadę (Częstochowa). Procedura wyborcza powinna ułatwiać uporządkowany udział w wyborach a nie w sposób drastyczny ograniczać uczestnictwo w wyborach - co czyni intencjonalnie w sposób ewidentny obowiązująca Ordynacja Wyborcza. Należy podkreślić, że zaporowy charakter warunków przestępowania inicjatyw obywatelskich do wyborów nie tylko utrudnia uczestnictwo w procesie wyborczym wyborcom, ale również utrudnia pracę samym komisjom wyborczym te kryteria weryfikującym. Ten aspekt doprowadził w tegorocznych wyborach do poważnych zakłóceń procesu wyborczego.
Dobre praktyki w sprawach wyborczych nakazują również równowagę instytucjonalną w organach kontrolujących przebieg wyborów. Udział władzy sądowniczej w tej kontroli jest nad wyraz wskazany, ale przyznanie de facto wyłączności kontrolowania procedury wyborczej przez władzę sądowniczą jest również poważnym naruszeniem dobrych praktyk wyborczych i zasady trójpodziału władzy w państwie. Kontrolę na procedurą wyborczą powinny sprawować zarówno władze ustawodawcze, wykonawcze, sądowe jak i czynniki społeczno-publiczne.
Wniosek
W związku z powyższym wnoszę przed Wysokim Sądem o unieważnienie wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej jako niezgodnych z zasadami demokracji i z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, bądź podjęcie innych adekwatnych kroków w celu przywrócenia w polskim państwie ładu demokratycznego oraz ładu konstytucyjnego.